<?xml version="1.0" encoding="UTF-8" ?>
<rss version="2.0">
<channel>
 <title>Bruno Grigori</title>
 <description>Blog Bruno Grigori'ego. Luźne przemyślenia, informacje o wydarzeniach, spotkaniach, wieczorkach literackich etc.</description>
 <link>http://www.brunogrigori.com/</link>
 <lastBuildDate>2012-02-21 09:16</lastBuildDate>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Amazon wyrzuca polskie książki...? [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=151</link>
  <description>Wychodzi na to, że &lt;i&gt;Zły człowiek&lt;/i&gt; znów będzie dostępny głównie poprzez mój własny &lt;a href=&quot;http://www.brunogrigori.com/sklep.php?sub=order&quot;&gt;sklepik&lt;/a&gt;, ponieważ Amazon wstrzymał udostępnianie go w elektronicznej wersji na Kindle'a – bo jest w nieobsługiwanym języku.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Kraków, Planty [Gaia wieczorowa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=150</link>
  <description>Był jeden grudniowy dzień w 2011, w którym rzeczywiście było biało...</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Zachód słońca nad Kazimierzem [Gaia wieczorowa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=149</link>
  <description>Zdjęcie zrobione parę minut po godzinie 15, na dwa dni przed najdłuższą nocą w roku. Na Kazimierzu (w Krakowie).</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Obiadowo: Leczo [Dobre, bo smaczne]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=148</link>
  <description>Zeszklona cebula, jakieś mięsko wołowe, pomidor, papryka słodka i ostra, cukinia, sól, pieprz... Stopień skomplikowania podobny do smażenia jajecznicy. :) A jak apetycznie wygląda i jak dobrze smakuje.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Awanturka... [Dobre, bo smaczne]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=147</link>
  <description>... czyli biały serek z rybką w małopolskim nazewnictwie.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Duszeń kurzano-świniowa [Dobre, bo smaczne]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=146</link>
  <description>Dziś bardzo specjalne danie, które przyrządzam od czasu do czasu, od czasów studenckich. Pomysł oparł się na spostrzeżeniu, że połączenie dwóch różnych mięs daje efekt czterokrotnie smaczniejszy i początkowo danie to składało się z wołowiny, indyka, królika i kurczaka. Koniec końców ewoluowało do postaci kurczakowo-wieprzowej.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Gulasz myśliwski po meksykańsku [Dobre, bo smaczne]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=145</link>
  <description>Gulasz jak gulasz. Z paroma wyjątkami jednak. Ten zrobiony jest z wieprzowiny, jest w nim sporo cebuli, jest papryczka chilli, czerwona fasola i niemało curry.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Śledzik po jakiemuś tam [Dobre, bo smaczne]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=144</link>
  <description>Składniki: śledź marynowany, mleko, natka pietruszki, jabłko, cebula, śmietana, sól, cukier, papryka chilli (najlepiej świeża).</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Ciasto francuskie ze szpinakiem [Dobre, bo smaczne]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=143</link>
  <description>Oraz z serem, np. z camembertem. To w ramach kontynuowania smacznego tematu szpinakowego. :)</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Kurczę pieczone [Dobre, bo smaczne]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=142</link>
  <description>A teraz coś naprawdę niewyszukanego. Nogi z kurczaka pieczone na grillu plus ziemniaczki puree, plus szpinak.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Galaretka drobiowa [Dobre, bo smaczne]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=141</link>
  <description>Jest przy niej trochę dłubaniny, ale za to efekt... nie tylko nadaje się do spożycia przez kilka dni, ale wręcz nie chce się jeść nic innego. :)</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Spaghetti con spinaci [Dobre, bo smaczne]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=140</link>
  <description>Włosi to prawdziwi mistrzowie potraw prostych i pysznych. Spagetti ze szpinakiem, na przykład.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Zupa gulaszowa [Dobre, bo smaczne]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=139</link>
  <description>W zasadzie coś pomiędzy leczem, bograczem a zupą gulaszową. Ot, zupa nawinie – z tego, co się nawinęło. :)</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Tatar [Dobre, bo smaczne]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=138</link>
  <description>Tatar, jaki jest, każdy widzi, ale żeby naprawdę wycisnąć z niego maksimum smaku, należy zagnieść:</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>W międzyczasie u świnki... [Dobre, bo smaczne]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=137</link>
  <description>Sałata, ogóreczek oraz trochę nasionek. :)</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Sałatka światowa [Dobre, bo smaczne]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=136</link>
  <description>Dużą satysfakcję zawsze sprawiają mi dania, które powstały prawie z niczego. Czyli z tego, co udało się wygrzebać z lodówki, gdy było w niej już praktycznie tylko światło.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Sushi maki z łososiem [Dobre, bo smaczne]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=135</link>
  <description>Chyba najprostsze do przyrządzenia sushi, a jednocześnie przyrządzone z najprostszych do zdobycia składników: sushi maki z wędzonym łososiem, ogórkiem i avocado.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Pieczeń ze schabu [Dobre, bo smaczne]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=134</link>
  <description>Lubię gotować i piec. W tym drugim przypadku raczej mięso niż ciasta. W zasadzie wyłącznie mięso, bo do ciast nie mam dość serca, żeby zechciały wychodzić dobre. Tak czy siak, lubię krzątać się po kuchni i lubię być w niej sam – razem z jedzeniem, które przyrządzam, kieliszkiem wina lub kuflem piwa do towarzystwa.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Gamedec. Zabaweczki. Sztorm. Recenzja [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=133</link>
  <description>&lt;i&gt;Gamedec – prywatny detektyw gierczany, smakosz whisky i seksoholik, człowiek inteligentny, lecz od tarapatów nie stroniący, subordynowany żołnierz, choć urodzony anarchista. Ulepiony przez Marcina Przybyłka Torkil Aymore przeszedł długą drogę, pełną sprzeczności i zaskakujących zwrotów akcji – teraz, z końcem tomu IV, zdaje się szykować do wkroczenia w przyszłość jeszcze… inną.&lt;/i&gt;</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Barcelona z 20 piętra [Gaia wieczorowa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=132</link>
  <description>Późny jesienny wieczór, Barcelona, 20 piętro hotelu Hesperia Tower. Widok w stronę centrum...</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Set Fire to the Rain (Adele) [Euterpe &amp; S-ka]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=131</link>
  <description>&lt;i&gt;Tłumaczenie na polski: Bruno Grigori&lt;/i&gt;</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>15. Targi Książki w Krakowie [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=130</link>
  <description>Serdecznie zapraszam na (połowicznie) jubileuszowe Targi Książki w Krakowie. Czterodniową imprezę dla dużych i małych miłośników literek małych i wielkich.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Okrąglak ze światełkami [Gaia wieczorowa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=129</link>
  <description>Takie tam nocne... z Vancouver.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Frisco nocą [Gaia wieczorowa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=127</link>
  <description>Mieszkam w Krakowie, lubię mieszkać w Krakowie i choć niejedno piękne miasto miałem i być może będę jeszcze miał przyjemność odwiedzić, chcę zawsze wracać do Krakowa. Jest tak głównie dlatego, że Kraków po prostu jest jednym z najpiękniejszych miast.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Kościółek jak z bajki [Gaia wieczorowa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=126</link>
  <description>Zimowy, wieczorny spacer po Druskienikach (Litwa) zaprowadził mnie na rondo, pośrodku którego wznosi się taka oto cerkiewka. Chodziłem wokoło niej, urzeczony jej zjawiskowym, bajkowym widokiem i robiłem jej zdjęcia.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Niewidoczna w tańcu [Gaia wieczorowa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=125</link>
  <description>Były to urodziny znajomego Meksykanina, w krakowskim pubie. Mniej-więcej pół roku temu.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Pocałunek z nutką [Gaia wieczorowa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=124</link>
  <description>Lubię noc. Lubię chodzić po miastach nocą. Czasem lubię spacerować bez celu, oglądać nocny świat i kryć się przed ludzkimi spojrzeniami, innym razem lubię zajrzeć do tłocznego, rozbawionego pubu i wdać się w ciąg rozmów, również pozbawionych głębszego celu. W jednym i w drugim przypadku lubię mieć przy sobie aparat. Czasem zdarza mi się go użyć. Od czasu do czasu będę tutaj publikował owoce moich nocnych łowów.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Ależ czyżby to był... KONKURS Z NAGRODAMI!? [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=123</link>
  <description>Kochani, serdecznie zapraszam do wzięcia udziału w minikonkursie, w którym wygrać można jeden z pewnej, a nie tak małej liczby egzemplarzy &lt;i&gt;Złego człowieka&lt;/i&gt; – nówka-sztuka nieśmigana, przesyłka gratis, płacenia podatku od wygranej nie przewiduje się.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Wieczorek literacki (Amy Winehouse) [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=122</link>
  <description>Stosunkowo regularnie, bo co jakiś czas, odbywają się wieczorki literackie, na których bywam. Spora ich część kryje się pod nazwą Kulturkampf, a kolejny z nich odbędzie się w dniach 21-22 września 2011 w Kawiarni Naukowej. Kraków, ulica Jakuba 29-31. Start około 18:00.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Andrzej [opinie o Złym]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=121</link>
  <description>„(...) twoja książka &lt;i&gt;Zły Człowiek&lt;/i&gt;, którą nabyłem w Amazon.com, jest genialna (jestem w takcie czytania ) i bardzo się cieszę, że jesteś. I to Polakiem. (...)</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Drugi człowiek [Retrospekcje]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=120</link>
  <description>Na lot Lufthansą do Stanów przesiadałem się na lotnisku w Niemczech. Tam kupiłem sobie, z myślą o 11-godzinnym locie, nowego Pratchetta, w oryginale – kto leciał o blisko 10 stref czasowych dalej, ten wie, jak dobrą metodą na ukręcenie łba jetlagowi-na-zachód jest powstrzymanie się od spania przez cały czas podróży. Zabawna lektura może pomóc. Zwłaszcza jeśli wesprzeć ją opróżnianiem pokładowej whisky.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Złapałaś mnie [Euterpe &amp; S-ka]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=119</link>
  <description> </description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Zły człowiek w empik.com i nie tylko [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=118</link>
  <description>Po premierze na Amazonie przyszła kolej na elektroniczną dystrybucję w kraju ojców naszych.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Wieczorek literacki (NAUKOWY) [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=117</link>
  <description>Tym razem spotykamy się 30 czerwca w Kawiarni Naukowej przy ulicy Jakuba 29-31. Rozciągłość adresowa zamierzona. Start w okolicach godziny osiemnastej.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Wieczorek literacki (Twoja Stara) [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=116</link>
  <description>Będzie to niedziela, będzie to 19 czerwca 2011 roku. Kawał czasu po kolejnym końcu świata. Cieszyć się i weselić z tego powodu będziemy od godziny 18:00 w Twojej Starej przy ulicy Grodzkiej 34. Oczywiście w Krakowie, bo gdzie indziej.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Wieczorek literacki (MOCNY) [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=115</link>
  <description>Serdecznie zapraszam na wieczorek literacki, którym poprzedzę koncert odjechanych i pozytywnie zakręconych Braci Słaby. Wieczorek odbędzie w Klubie muzycznym Awaria, w Krakowie przy ulicy Mikołajskiej 9. Będzie to piątek, 20 maja 2011, począwszy od godz. 22:00.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Zły człowiek na Amazonie [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=114</link>
  <description>A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają. – Wersja &lt;i&gt;Złego człowieka&lt;/i&gt; dla coraz bardziej popularnego Kindle'a jest już do nabycia na Amazonie. :)</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Druga szansa po raz trzeci [Myśli dozgonne]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=113</link>
  <description>Dezyderatę poznałem w wieku 18 lat. Z miejsca przypadła mi do gustu dzięki prostocie jej przekazu oraz myślom, które dzięki tej prostocie jasno wnikały w umysł – a zgadzałem się prawie z każdą z nich. Za wyjątkiem jednej, której nie rozumiałem. Nie wiedziałem, czemu miłość wobec oschłości i rozczarowań jest wieczna jak trawa.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Wieczorek literacki (ZŁY) [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=112</link>
  <description>14 kwietnia (czwartek) w Klubie Kryjówka przy ulicy Sławkowskiej w Krakowie odbędzie się wieczorek, a będzie to wieczorem. Począwszy od godziny 18 &amp;ndash; do circa 21.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Lubię... [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=111</link>
  <description>
Lubię ciepłe noce. Lubię księżyc w pełni. Lubię deszcz, gdy nie ma wiatru. Lubię jeść w dworcowych barach. Lubię siedzieć na drzewie. Lubię mieć kaca. Lubię stać pośrodku szerokiego pola.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Umarł król, niech żyje król! [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=110</link>
  <description>Już blisko cztery lata mijają od czasu, kiedy pomnik Chrystusa Zbawiciela w Rio de Janeiro uznany został za jeden z siedmiu nowych cudów świata. Tymczasem w Polsce wyrosła mu konkurencja i to nie byle jaka, bo o 12 metrów wyższa – pomnik Chrystusa Króla w Świebodzinie.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Śmierć przez przypadek [Euterpe &amp; S-ka]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=109</link>
  <description> </description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Czy należy wyprzedzać dziewczyny? [Myśli dozgonne]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=108</link>
  <description>Wyprzedzając rowerem dziewczynę, również jadącą na rowerze, obrażasz ją na co najmniej trzy sposoby:</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Jest papier! [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=107</link>
  <description>Stało się. &lt;i&gt;Zły człowiek&lt;/i&gt; znalazł się na drukowanym, więc każdy może go zdybać i przyjąć do wiadomości.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Bartłomiej [opinie o Złym]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=106</link>
  <description>„Trzy światy poprzeplatane ze sobą, tworzące zdumiewająca całość, za sprawą jednego człowieka. Interesująco przedstawiona hipoteza z motywami biblijnymi, opisana tak, jakby sam autor był nie tylko świadkiem, ale i uczestnikiem tych wydarzeń”. – Bartłomiej Świątek</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Rafał [opinie o Złym]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=105</link>
  <description>„Dlaczego wybrał taki temat? Co chciał osiągnąć, wywracając wszystko do góry nogami? Strach trochę pytać, bo temat jest niebezpieczny, ale opętańczo namawiam na podróż niezwykle sycącą emocjonalnie. Podróż po jego piekielnie pasjonującym, chorym umyśle. Na punkcie miłości. Czyta się świetnie!” – Rafał Guzik</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Daniel [opinie o Złym]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=104</link>
  <description>„Niezwykła książka. Autor zabiera czytelnika w podróż przez kilka światów, pozornie nie mających ze sobą nic wspólnego. Każdy z nich fascynuje w inny sposób; różne są postaci, dekoracje, a nawet style narracji. Tym większe zdumienie, gdy wszystkie wątki zaczynają łączyć się w logiczną całość. Zakończenie najlepsze z możliwych: pozostawia żal, że to już koniec i natrętne pytanie czemu nie domyśliłem się wcześniej...?”. – Daniel Duplaga</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Arthur [opinie o Złym]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=103</link>
  <description>„Intrygująca kombinacja mitu, science fiction i kryminału, nawarstwiona jak doskonały tort. Wciąga od samego początku i nie da Ci spocząć do ostatniej strony, kiedy wszystkie kawałki zagadki wpadają na swoje miejsce. Panie Grigori, wiecej!” – Arthur Chrenkoff</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Kaśka [opinie o Złym]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=102</link>
  <description>„Poznałam go w barze – Bruno siedział przy piwie i mówił o swojej książce.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Karolina [opinie o Złym]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=101</link>
  <description>„Otworzyłam i... ocknęłam się na ostatniej stronie. Połączenie biblijnej stylistyki z romansem i z Brusem Willisem. Książka, którą się połyka” – Karolina Ćmak</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Gwiazdy [obrazy]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=100</link>
  <description>Spotkaliśmy się gdzieś przypadkiem. Ale chociaż jeszcze niedawno mówiła, że zawsze mogę z nią porozmawiać, nie chciała mnie widzieć na oczy. Musiałem odejść.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>O książkach [obrazy]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=99</link>
  <description>To była wielka zabawa, gdzieś w Warszawie. Potrzebowałem jednak towarzystwa pewnej osoby i wybiegłem na ulicę odszukać ją. Wiedziałem, że osobę tę znajdę w książce, którą znałem – puściłem się więc pędem w stronę najbliższej księgarni.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Nie moja wojna [obrazy]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=98</link>
  <description>Widziałem dziwną wojnę, która mnie nie dotyczyła. Był jakiś świat, była droga pośród drzew, po której skradał się oddział żołnierzy, i były budynki przy początku tej drogi. A w jednym z tych budynków, w jednej z tych ruin w istocie, na wysokim piętrze byłem ja. Byłem uzbrojony, ale ta walka nie była moją, więc tylko wyglądałem z mroku pomieszczenia, przez rozbite okno na zewnątrz.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Jaguar bordo [obrazy]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=97</link>
  <description>Razem, we dwoje, przyjechaliśmy do Anglii, by spędzić kilka dni w domkach nieopodal spokojnego miasteczka. Była pełnia lata, słońce – żółte ściany domów odcinały się z wszechobecnej zieleni. W zasadzie od dawna nie byliśmy razem, ale w tym miejscu, w tym innym świecie wszystko wyglądało trochę inaczej i trochę cieplej.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Ciasto i naga dziewczyna [obrazy]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=96</link>
  <description>Bardzo piękna dziewczyna dała mi przepis na ciasto. Dziewczyna na tyle piękna i atrakcyjna, że nie podejrzewałem, iż umie i musi w życiu cokolwiek robić. Starałem się to ciasto upiec najlepiej, jak umiałem, ale coś było z nim nie tak. Zapewne źle zapamiętałem proporcję kilku potrzebnych do niego rodzajów mąki.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Dziewczyny bez stanika [opowiadania]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=95</link>
  <description>Kiedy pół dnia spędzasz na wymyślaniu metod zabicia siebie samego, wszystko inne schodzi na o wiele, wiele dalszy plan. Dobrym pomysłem jawi się na przykład siedzenie na skale nad wodą i spijanie z rdzewiejącego nieba resztek słońca. Obietnica nocy, która nigdy się nie skończy, nigdy nie przegra z dniem wbijającym w serce sine, lodowe szpony strachu, sprawia, że myślisz, że życie nawet jest piękne. Aż do dna.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Dobrego Nowego Roku MMXI !!! [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=94</link>
  <description>Kochani, wszystkiego dobrego na ten Nowy Rok!</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Baza na odludziu [obrazy]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=93</link>
  <description>Nikogo nie ma, jak okiem sięgnąć. Pusty step, może pustynia jakaś. Nie wiem, gdzie jestem. Dookoła są głębokie doły o przekroju w kształcie trumny, sięgające kilka pięter w dół. Widzę, że dałoby się tam zejść stawiając stopy ostrożnie po ścianach.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Facebook [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=92</link>
  <description>Jeśli Google cię nie widzi, znaczy, że nie istniejesz. Tak było do niedawna. Obecnie jest jeszcze Facebook – nie ma cię na Facebooku, to cię nie ma. I już.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Replika bitwy [obrazy]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=91</link>
  <description>Znany muzyk rockowy zamówił u Ciebie replikę historycznego obrazu przedstawiającego bitwę. Do pracy przystąpiliśmy wszyscy, którzy mieszkaliśmy w Twoim studio. Zrobiliśmy składane ramy w rozmiarze 8-10 metrów na półtora metra, obciągnęliśmy je płótnem i zagruntowaliśmy. Zostało niewiele czasu na samo malowanie, a na dodatek wyszło trochę krzywo.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Wyścig przez park [obrazy]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=90</link>
  <description>Jest lato. Razem z moim wieloletnim kumplem jeździmy po Krakowie na rowerach. Czasem nie jeździmy tylko chodzimy, bo wtedy łatwiej się rozmawia. Pojawia się pomysł ścigania się. Jakąś trudną trasą, na nogach. Na poręczy jednej z ławek na Plantach zostawiam reklamówkę, w której niosłem kilka książek i świeżo kupioną płytę. Zaczynamy się zastanawiać nad dobrą trasą do naszego wyścigu.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Mafia [obrazy]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=88</link>
  <description>Do naszego spokojnego miasteczka położonego w dolinie u stóp gór przybyła nowa mafia. Była znacznie liczniejsza, bogatsza i zasobniejsza w sprzęt od nas – nie mieliśmy szans w konfrontacji z nią, gdy tylko się rozpakuje po podróży.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Chora Japonka [obrazy]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=87</link>
  <description>Nie pamiętałem sprawy, w jakiej do nich przyszedłem, ale nie było to ważne – i tak nie dało się jej załatwić. Starsza, niespełniona kobieta oraz jej arogancki, nie mający szans na spełnienie, syn woleli mówić niż słuchać. Całe życie mieszkali na skraju miasteczka studenckiego.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Nowa stara redakcja [obrazy]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=86</link>
  <description>Wróciłem do swojej dawnej redakcji. Miejsce zupełnie się zmieniło – przestronne, jasne pomieszczenia w domu pośród ośnieżonych, górskich szczytów. Całkiem niedaleko mojego własnego domu w górach. Ludzie się zmienili – sympatyczni, wyluzowani, pomocni, pracujący bez pośpiechu.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Hotel w polu [obrazy]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=85</link>
  <description>Zasnąłem i obudziłem się w hotelu, w którym byłem kiedyś razem z dziewczyną, którą bardzo kochałem. Hotel był obskurny, postkomunistyczny, stojący gdzieś na uboczu, praktycznie w rolnym polu, a mojej dziewczyny w nim już od dawna nie było, choć mieliśmy być zawsze razem.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Zły człowiek – całość [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=84</link>
  <description>Z chwilą zakończenia publikacji &lt;i&gt;Złego człowieka&lt;/i&gt; na stronie, po kawałku, udostępniam powieść w całości, w formacie PDF.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Zły człowiek – całość [Zły człowiek]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=83</link>
  <description>Z chwilą zakończenia publikacji &lt;i&gt;Złego człowieka&lt;/i&gt; na stronie, po kawałku, udostępniam powieść w całości, w formacie PDF.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Edytory do pisania i tylko do pisania [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=76</link>
  <description>Wydawać by się mogło, że stworzenie edytora do pisania tekstów to jedna z najprostszych programistycznych prac, jakie można sobie wyobrazić.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Ale czad [opowiadania]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=70</link>
  <description>Jest noc. Wierzchołek porośniętego trawą wzgórza rozświetlają ciepłe okna przestronnej willi. Gdzieś niedaleko musi być morze, bo słychać szum fal. Ale nie widać go. Wewnątrz krząta się mnóstwo ludzi, wnoszą skądś kartonowe pudła, jakieś meble. To jest mój dom, a oni pomagają mi się do niego wprowadzić. Wszyscy mnie znają i zdaje się, że ja ich też znam. Ale nie rozpoznaję. Ważne, że mnie lubią i że chcą mi pomóc.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Pomnik Jezusa [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=69</link>
  <description>Jest noc. Wierzchołek porośniętego trawą wzgórza rozświetlają ciepłe okna przestronnej willi. Gdzieś niedaleko musi być morze, bo słychać szum fal. Ale nie widać go. Wewnątrz krząta się mnóstwo ludzi, wnoszą skądś kartonowe pudła, jakieś meble. To jest mój dom, a oni pomagają mi się do niego wprowadzić. Wszyscy mnie znają i zdaje się, że ja ich też znam. Ale nie rozpoznaję. Ważne, że mnie lubią i że chcą mi pomóc.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Symbolika „Złego człowieka” [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=55</link>
  <description>Podczas niedawno przeprowadzonej rozmowy doszło do mnie, jak duża część zawartej w „Złym człowieku” symboliki bądź uznawana jest za przypadkową, bądź zwyczajnie czytelnikom umyka.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Chwila życia [opowiadania]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=51</link>
  <description>Odstawiam broń od oparzonego policzka i rzucam ukradkowe spojrzenie Oporowi. Siedzi w kucki, oparty plecami o błotnistą ścianę okopu i próbuje poprawić swój hełm, który mu się uparcie zsuwa na prawą stronę twarzy. Dostał. Jego górna warga wygląda jak kilkunastokrotnie skasowany bilet, a czubek nosa zwisa ponad nią trzymany wciąż przez wątły płatek skóry. Wiem, jak się kasowało bilety – sporo o tym i nie tylko o tym czytałem. Myślę, że powinien nieźle krwawić, może nawet stracić przytomność, lecz nic takiego się nie dzieje. Trochę szkoda, ale w sumie Opór zawsze był twardy. Sięga ręką do twarzy i odrywa dyndający bezużytecznie większy kawałek nosa. Robi się już powoli ciemno.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Starocie, starocie... [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=50</link>
  <description>Nie wiem, jak ona to zrobiła, ale udało się jej...</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Czarno-białe sny [opowiadania]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=49</link>
  <description>W piwnicy było ciemno i wilgotno. Wokoło stały drewniane skrzynki, niegdyś wypełnione butelkami. Nie było ich widać – jedynie zapach mokrego, butwiejącego drewna zdradzał ich obecność. Butelki zdradzał hałas, jaki powodowały przy najlżejszym ruchu nogi. Jacek pamiętał, że były to skrzynki z butelkami domowego wina a nie co innego. Od czego innego głowa by go tak nie bolała. Z wolna, postękując, podniósł się z zimnego klepiska. Głowę osłaniał rękami, by w coś nie uderzyć, ale nie śmiał dotknąć jej dłońmi. Też mogłoby zaboleć. Udało mu się wymacać kontakt na ścianie. Nacisnął go z ulgą, ale wcale nie zrobiło się jaśniej. Wilgoć przegryzła kable? Nacisnął jeszcze raz i jeszcze raz. Uderzył weń bezsilnie pięścią – rozległ się trzask pękającego plastiku i znowu zrobiło się nieznośnie cicho. Skądś, jakby zza pleców doszedł go plusk wody, ledwie słyszalny. Niedokręcony kran. Boleśnie przypominający o parzącym z wysuszenia gardle i zdrewniałym języku. Jacek odwrócił się. Chwila poszukiwań po omacku i jego palce spoczęły na chłodnym, zaparowanym kurku. Zgrzytnął przegryziony rdzą metal – i nic się nie stało. Prawie nic, bo skapnęła jeszcze jedna kropla wody. Jakby ostatnia. To mało.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Duke Nukem Forever [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=48</link>
  <description>Luźna refleksja, niekoniecznie na czasie...</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Ciąg dalszy nastąpi... [Alicja (komiks)]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=41</link>
  <description>Kolejne strony komiksu o Alicji w Krakowie czarów publikowane są w miarę ich powstawania... :)</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Pandemonium [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=40</link>
  <description>Opublikowałem dzisiaj mniej lub bardziej humorystyczne opowiadanie, które zdarzyło mi się napisać niedawno.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Pandemonium: Reszta wieczności (3/3) [opowiadania]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=39</link>
  <description>Diabeł Dyrektor spoczywał w swoim rogatym fotelu, za swoim masywnym dębowym biurkiem i przyglądał się przyprowadzonej przez C.H. Arona dziewczynie. Siedziała na przystawionym do biurka krześle i rozglądała się z zaciekawieniem po grocie. Niemały Książę zajmował swoje ulubione miejsce przy podwojach, o które opierał się z całą należną sytuacji nonszalancją. Obok niego przysiadł na drewnianym taborecie C.H. Aron, całkowicie, zdawać by się mogło, zatopiony w grze na swojej przenośnej konsolce. Ludzka Dusza wyglądała z kotła, oczekując jakiegoś rozwoju wydarzeń, najchętniej zabawnego.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Pandemonium: Reszta wieczności (2/3) [opowiadania]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=38</link>
  <description>Było miło. Letnie popołudnie, ciepłe słońce, rozpalone do błękitu niebo. Zapach kwiatów zapełniających parkowe rabaty skutecznie konkurował ze spalinami wbijającymi w zieleń drzew i krzewów swe smrodliwe palce. Diabeł Dyrektor wraz z Niemałym Księciem stali na brzegu miejskiego ogrodu i wpatrywali się w witrynę księgarni po drugiej stronie ulicy. Na ich twarzach malował się obraz toczonego we wnętrzu boju. Walki o to, czy jeszcze chwilę posiedzieć nad brzegiem parkowej sadzawki i pokarmić łatwowierne łabędzie kulkami siarki, czy zabrać się za robotę. Wygrał rozsądek, czyli strach przed szefem wszystkich szefów, ze szczególnym uwzględnieniem Legionu UA i jego rychłej wizyty.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Pandemonium: Reszta wieczności (1/3) [opowiadania]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=37</link>
  <description>Igor usiadł przy biurku, pochylił się nad pergaminem i westchnął. Wzdychanie dobrze robiło mu na myślenie. Po chwili zaczął chrobotać po pustej karcie gęsim piórem, unurzanym w inkauście tylko trochę mniej niż on sam.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>The Lord of the Rings Online za darmo [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=35</link>
  <description>Temat niekoniecznie związany z moją twórczością... ale na pewno z moim życiem, w którym gry komputerowe zajmują poczesne miejsce.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>4. Na dnie [Alicja (komiks)]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=34</link>
  <description>Temat niekoniecznie związany z moją twórczością... ale na pewno z moim życiem, w którym gry komputerowe zajmują poczesne miejsce.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>3. Antypatie [Alicja (komiks)]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=33</link>
  <description>Temat niekoniecznie związany z moją twórczością... ale na pewno z moim życiem, w którym gry komputerowe zajmują poczesne miejsce.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Alicja w Krakowie (historia prawdziwa) [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=32</link>
  <description>Gdy wnikliwie wczytać się w „Alicję w krainie czarów” Lewisa Carolla, okaże się, że jest to książka o Krakowie.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>2. Królicza norka [Alicja (komiks)]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=31</link>
  <description>Gdy wnikliwie wczytać się w „Alicję w krainie czarów” Lewisa Carolla, okaże się, że jest to książka o Krakowie.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>1. Biały Królik [Alicja (komiks)]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=30</link>
  <description>Gdy wnikliwie wczytać się w „Alicję w krainie czarów” Lewisa Carolla, okaże się, że jest to książka o Krakowie.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Wieczorek literacki [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=28</link>
  <description>11 września (sobota) o przyzwoitej godzinie 18:00 rozpocznie się w &lt;a href=&quot;http://www.klubawaria.com&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Awarii&lt;/a&gt; (Kraków, ul. Mikołajska 9) coś na kształt wieczorku literackiego, w którym biorę udział.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>16. Antychryst [Zły człowiek]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=19</link>
  <description>Największe zagrożenie stwarzają kierowcy śpiący. Kilka razy zdarzyło mi się obudzić na przeciwległym pasie, więc wiem. Drudzy w kolejności są kierowcy – nie, nie pijani – rozmawiający przez telefon. Tego wprawdzie nie wiem na pewno, ale tak podejrzewam, bo gdy rozmawiam podczas jazdy, bywa, że zapominam o tym, że nie tylko rozmawiam.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Pogaduchy forumowe [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=13</link>
  <description>Wdałem się w parę dyskusji na kilku forach dyskusyjnych – jest to element promocji mojej powieści, ale ponad to naprawdę lubię rozmawiać ludźmi, poznawać nowych ludzi.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Jako autor [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=10</link>
  <description>Głęboką nocą Patryk z &lt;a href=&quot;http://www.kawerna.pl&quot;&gt;kawerna.pl&lt;/a&gt; poprosił mnie, żebym opowiedział mu o &quot;Złym człowieku&quot; coś więcej, jako autor. Na pół śpiąco zebrałem myśli i odpowiedziałem mu. Treść tego nocnego maila pozwalam sobie przytoczyć na blogu.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>7. Samael &amp; Uriel [Zły człowiek]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=8</link>
  <description>Willa Samaela znajdowała się na stromym, południowym zboczu doliny. Willa to mało powiedziane – był to cały kompleks budynków o jasnych, kremowych ścianach, połączonych tarasami, krużgankami i kamiennymi mostkami. Słońce gościło w niej od wczesnego rana do późnego wieczora. Błyszczała w nim tak, że było ją widać z oddalenia dziesiątków kilometrów. Zresztą z dystansu przywodziła na myśl raczej miasteczko, niż pojedyncze domostwo. Tylko najbogatsi kupcy oraz najwyżsi rangą wojskowi mogli sobie pozwolić na takie mieszkanie. Samael był kapitanem Floty, dowódcą eskadry niszczycieli klasy J – największej z istniejących klas – oraz prawą ręką Komandora. W trudnej do zliczenia liczbie operacji wyciągnął Flotę swoimi manewrami z tarapatów, które mogły przesądzić o jej być-albo-nie-być. Sam Komandor zawdzięczał życie temu najbardziej utalentowanemu ze swoich dowódców przynajmniej dwukrotnie. I umiał to docenić.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>Zły człowiek [Szara strefa]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=6</link>
  <description>Temat „Złego człowieka” zaczął się kształtować w mojej głowie około dziesięciu lat temu – na przełomie tysiąclecia, mniej więcej. Dojrzewał. Stał się wielowątkowy, zaczerpnął dla siebie kilka tysięcy lat ludzkiej historii, wybiegł nawet w przyszłość. Koniec końców spisałem go. Wyszła z tego, jak mawia jeden z moich przyjaciół, swego rodzaju polemika ze Starym Testamentem podana w sensacyjnym sosie.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>3. F-16 [Zły człowiek]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=3</link>
  <description>Nad Morzem Czarnym było niemal południe. W upalnym słońcu na malutkim kutrze uwijała się para rybaków. Młodszy kręcił z mozołem korbą, by wyciągnąć przez bakburtę starą, wielokrotnie wiązaną sieć. Starszy pilnował, by ta nie rozdarła się o reling, a cenny choć mizerny połów nie przepadł na powrót w głębinie. Nie rozmawiali ze sobą; ciszę przerywało pojękiwanie wytartego, drewnianego kołowrotu i pluskanie fal.</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>2. Cień [Zły człowiek]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=2</link>
  <description>&lt;div style=&quot;font-size:10pt&quot;&gt;&lt;i&gt;A kiedy przyjdzie także po mnie zegarmistrz światła purpurowy, by mi zabełtać błękit w głowie, to będę jasny i gotowy. Spłyną przeze mnie dni na przestrzał, zgasną podłogi i powietrza, na wszystko jeszcze raz popatrzę i pójdę nie wiem gdzie – na zawsze.&lt;/i&gt; – Bogdan Chorążuk, &lt;i&gt;Zegarmistrz światła&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;</description>
 </item>
 <item>
  <language>pl</language>
  <title>1. Archanioł [Zły człowiek]</title>
  <link>http://www.brunogrigori.com/index.php?blog=2&amp;entry=1</link>
  <description>Z ogromu tekstów Starego Testamentu wyłania się jedna opowieść bez początku i bez zakończenia – opowieść, która uchyla rąbka tajemnicy tak znaczącej, że ojcowie Kościoła zdecydowali się pominąć ją podczas kompletowania Biblii chrześcijańskiej. Razem z blisko połową ksiąg Starego Testamentu, spisanych przez człowieka wiele tysięcy lat temu, jej szczątki odnaleźć można jedynie w zamierzchłej tradycji judaistycznej.</description>
 </item>
</channel>
</rss>

